2015 rok – podsumowanie

infografika_2015

Po pewnej stagnacji która pojawiła się w naszym zespole w 2014 roku, uznaliśmy ze należy zwiększyć wysiłki żeby rozwój Grupy Śląsk nie utknął na poziomie rozbebeszonego UAZ-a. Najlepiej rzucić się w wir pracy, rozbudowywać zaplanowane projekty, odgrzebać stare, zewrzeć pośladki i wprowadzić nowe. I tak od początku 2015 roku wyruszyliśmy z realizacja projektu „1978” który miał na celu sfinalizowanie odbioru z MON-u naszego czołgu T-72 (1978 to rok w którym wprowadzono do stanu uzbrojenia polskiej armii ten typ czołgu). Drugim projektem było działanie pod nazwą „Park 12c” który pochodził od rzeczywistej nazwy parku edukacyjnego obok którego jest realizowana budowa Parku Techniki Wojskowej. Również kryptonim „Wzgórze 319” doczekał się wreszcie odkopania i wdrożenia w Zycie. „Wzgórze 319” to kryptonim akcji mającej na celu pozyskania terenu wraz ze znajdującym się na nim bunkrem na Wzgórzu 319 stanowiącym element Obszaru Warownego Śląsk. Trudny to był start w ten nowy rok. Ambitne plany które miały nam zrekompensować z ulgą zamknięty ubiegły rok. Udało nam się zrealizować Projekt „1978” gdzie jako jedno z trzech muzeów w Polsce pozyskaliśmy obiekt marzeń większości militarystów czołg T-72. Termin odebrania „primaaprilisowy” wymyślony przez Bosmana. 1 kwietnia. Mieliśmy ogromną frajdę gdy statystyki oglądalności tego jednego jedynego zdjęcia z pozyskania czołgu w Czarnym pędziły w górę z szybkością błyskawicy. Nic wcześniej, i nic później nie miało takiego wzięcia . Czołg o którym wiedzieliśmy ze sobie z nim nie poradzimy. Za dużo elektroniki, za dużo mechanizmów, za mało danych. Próbowaliśmy znaleźć kogoś kto nam pomoże, ale albo trafialiśmy na takich samych dyletantów jak my, albo na ludzi którzy myśleli że mogą nam pomóc. Aż wreszcie wybawienie. Pojawił się chorąży Robert Sewiło. Pancerniak, czołgista, instruktor, dowódca plutonu czołgów T-72. Teraz już w cywilu, ale nadal pałający miłością do ukochanej „siedemdwójki”. Przyjechał z kolegą z Opola przywieziony przez wspólnego znajomego. Nie zważając na upał, na smary Robert i Andrzej podali nam ręce na powitanie i wśliznęli się do rozgrzanego od słońca pancerza. Zniknęli na niepokojąco dlugą chwilę, aż wreszcie wystawili uradowane wysmarowane gęby i stwierdzili ze będzie zył. Szaleństwo. Będziemy mieli sprawny czołg!!!! Z całej naszej trójki która weszła w posiadanie tego pojazdu my pierwsi go uruchomiliśmy. Potem koledzy z Morąga… Trzeci nadal stoi martwy. T-72 to największe osiągnięcie militarne. Największa pierwsza perła w koronie kolekcjonera. Potem T-34. Trzecia perła. A druga? Druga to czołg t-55 którego w naszej kolekcji jeszcze brakuje. I będzie spełniony szczyt marzeń.

Jeśli zdarza się jeden cud to czemu nie może zdarzyć się drugi? Prawem serii czy szczęśliwego trafu okazało się ze znalazły się w reszcie po dłuższym okresie niepewności pieniądze na realizację projektu oznaczonego kryptonimem „Park 12c” Pewnego poranka zadzwonił telefon i głos przemiłej Pani zaprosił mnie na spotkanie związane z finalizacją finansową budowy Parku Techniki Wojskowej. 2.800.000 to przewidywany koszt doprowadzenia projektu pod klucz. Plany zapierają dech w piersiach. Podłoże to trylinka, płyty betonowe, szuter przystosowane do przyjęcia udźwigu 70 ton między tym rozplanowane chodniki, punkty oświetleniowe… pawilon biurowy, hala namiotowa o powierzchni 600 m kwadratowych, toalety, prysznice, trawa, i cała ta inżynieria środowiskowa. Całość otoczona na wzór wojskowy. Wysokie betonowe ogrodzenie zwieńczone drutem kolczastym, budka wartownicza. Latarnie oświetlające sektor zewnętrzny, tablice ostrzegawcze z zakazem fotografowania. I….. (ale to tajemnica. Niestety nie mogę ujawnić całości planów). Teraz, w warunkach w których koczujemy ten Projekt wydaje nam się rajem do którego już niedługo dostąpimy.

Co jeszcze? WZGÓRZE 319! Ogromny bunkier zdewastowany przez złomiarzy, bezdomnych, czy po prostu wandali. Dookoła zarośnięty samosiejkami teren. Dzicz, która już niedługo zostanie doprowadzona do cywilizacji. Plany są ambitne, ale czy starczy w tym roku na to czasu? Wzgórzem 319 podjęła się zajmować grupa wolontariuszy zebrana wokół naszego Muzeum. To ludzie których nie interesuje motoryzacja i grzebanie się w smarach. To grupa młodych ludzi którzy kochają mundur i są pasjonatami historii, a historii wojskowości w szczególności. Może jeszcze młodzi, może jeszcze trochę wyrywni, czasami przesadnie ambitni. Ale już widzę wśród nich kilku którzy za parę lat w rekonstrukcyjnych mundurach będą odtwarzać walki z 1939 roku z Freikorpsem Na własnym terenie w oryginalnej scenerii. Na razie zrobiliśmy tam pierwszą imprezę militarną która ma uświadomić niedowiarkom, jaki potencjał drzemie w tym terenie. Udało się. Po nocy spędzonej na powietrzu wokół ogniska i wysłuchaniu kilku opowieści wojennych związanych z tym terenem udało się stworzyć klimat do tworzenia fajnego zespołu…

Skończył nam się przebogaty ubiegły rok. Życzymy sobie aby bieżący nie było gorszy. Więcej nie potrzebujemy. Mamy grono przyjaciół z którymi chcemy się spotykać na grillach, imprezach, wyjeżdżać wspólnie na zloty. Mamy duży potencjał w zespole. W tym roku mamy wyznaczonych parę celów o których z oczywistych powodów nie wspominamy. Jednak o jednym z nich będziemy pisać coraz częściej. Jest to PRZEPROWADZKA na nowe miejsce dyslokacji.

W imieniu własnym, w imieniu Rady Starszych, w imieniu całej Grupy Śląsk życzę wszystkim naszym partnerom, opiekunom, sponsorom samych pomyślności w nadchodzącym 2016 roku…. A kolegom? przyjaciołom? sympatykom? Zdrowia, pieniążków, pomyślności a przede wszystkim pomysłu i pasji do realizacji swoich marzeń. Niech nasze pozytywne doświadczenia staną się Waszym udziałem. Naprawdę warto wyjść po za przeciętność i pójść wyżej. Wtedy drobne niedogodności które mogły być Waszym udziałem staną się nieważne i obojętne. Życzymy Wszystkim zaprzyjaźnionym i tym nieznanym militarystom Dosiego 2016 ROKU