AKTUALNOŚCI

2015 rok – podsumowanie

infografika_2015

Po pewnej stagnacji która pojawiła się w naszym zespole w 2014 roku, uznaliśmy ze należy zwiększyć wysiłki żeby rozwój Grupy Śląsk nie utknął na poziomie rozbebeszonego UAZ-a. Najlepiej rzucić się w wir pracy, rozbudowywać zaplanowane projekty, odgrzebać stare, zewrzeć pośladki i wprowadzić nowe. I tak od początku 2015 roku wyruszyliśmy z realizacja projektu „1978” który miał na celu sfinalizowanie odbioru z MON-u naszego czołgu T-72 (1978 to rok w którym wprowadzono do stanu uzbrojenia polskiej armii ten typ czołgu). Drugim projektem było działanie pod nazwą „Park 12c” który pochodził od rzeczywistej nazwy parku edukacyjnego obok którego jest realizowana budowa Parku Techniki Wojskowej. Również kryptonim „Wzgórze 319” doczekał się wreszcie odkopania i wdrożenia w Zycie. „Wzgórze 319” to kryptonim akcji mającej na celu pozyskania terenu wraz ze znajdującym się na nim bunkrem na Wzgórzu 319 stanowiącym element Obszaru Warownego Śląsk. Trudny to był start w ten nowy rok. Ambitne plany które miały nam zrekompensować z ulgą zamknięty ubiegły rok. Udało nam się zrealizować Projekt „1978” gdzie jako jedno z trzech muzeów w Polsce pozyskaliśmy obiekt marzeń większości militarystów czołg T-72. Termin odebrania „primaaprilisowy” wymyślony przez Bosmana. 1 kwietnia. Mieliśmy ogromną frajdę gdy statystyki oglądalności tego jednego jedynego zdjęcia z pozyskania czołgu w Czarnym pędziły w górę z szybkością błyskawicy. Nic wcześniej, i nic później nie miało takiego wzięcia . Czołg o którym wiedzieliśmy ze sobie z nim nie poradzimy. Za dużo elektroniki, za dużo mechanizmów, za mało danych. Próbowaliśmy znaleźć kogoś kto nam pomoże, ale albo trafialiśmy na takich samych dyletantów jak my, albo na ludzi którzy myśleli że mogą nam pomóc. Aż wreszcie wybawienie. Pojawił się chorąży Robert Sewiło. Pancerniak, czołgista, instruktor, dowódca plutonu czołgów T-72. Teraz już w cywilu, ale nadal pałający miłością do ukochanej „siedemdwójki”. Przyjechał z kolegą z Opola przywieziony przez wspólnego znajomego. Nie zważając na upał, na smary Robert i Andrzej podali nam ręce na powitanie i wśliznęli się do rozgrzanego od słońca pancerza. Zniknęli na niepokojąco dlugą chwilę, aż wreszcie wystawili uradowane wysmarowane gęby i stwierdzili ze będzie zył. Szaleństwo. Będziemy mieli sprawny czołg!!!! Z całej naszej trójki która weszła w posiadanie tego pojazdu my pierwsi go uruchomiliśmy. Potem koledzy z Morąga… Trzeci nadal stoi martwy. T-72 to największe osiągnięcie militarne. Największa pierwsza perła w koronie kolekcjonera. Potem T-34. Trzecia perła. A druga? Druga to czołg t-55 którego w naszej kolekcji jeszcze brakuje. I będzie spełniony szczyt marzeń.

Jeśli zdarza się jeden cud to czemu nie może zdarzyć się drugi? Prawem serii czy szczęśliwego trafu okazało się ze znalazły się w reszcie po dłuższym okresie niepewności pieniądze na realizację projektu oznaczonego kryptonimem „Park 12c” Pewnego poranka zadzwonił telefon i głos przemiłej Pani zaprosił mnie na spotkanie związane z finalizacją finansową budowy Parku Techniki Wojskowej. 2.800.000 to przewidywany koszt doprowadzenia projektu pod klucz. Plany zapierają dech w piersiach. Podłoże to trylinka, płyty betonowe, szuter przystosowane do przyjęcia udźwigu 70 ton między tym rozplanowane chodniki, punkty oświetleniowe… pawilon biurowy, hala namiotowa o powierzchni 600 m kwadratowych, toalety, prysznice, trawa, i cała ta inżynieria środowiskowa. Całość otoczona na wzór wojskowy. Wysokie betonowe ogrodzenie zwieńczone drutem kolczastym, budka wartownicza. Latarnie oświetlające sektor zewnętrzny, tablice ostrzegawcze z zakazem fotografowania. I….. (ale to tajemnica. Niestety nie mogę ujawnić całości planów). Teraz, w warunkach w których koczujemy ten Projekt wydaje nam się rajem do którego już niedługo dostąpimy.

Co jeszcze? WZGÓRZE 319! Ogromny bunkier zdewastowany przez złomiarzy, bezdomnych, czy po prostu wandali. Dookoła zarośnięty samosiejkami teren. Dzicz, która już niedługo zostanie doprowadzona do cywilizacji. Plany są ambitne, ale czy starczy w tym roku na to czasu? Wzgórzem 319 podjęła się zajmować grupa wolontariuszy zebrana wokół naszego Muzeum. To ludzie których nie interesuje motoryzacja i grzebanie się w smarach. To grupa młodych ludzi którzy kochają mundur i są pasjonatami historii, a historii wojskowości w szczególności. Może jeszcze młodzi, może jeszcze trochę wyrywni, czasami przesadnie ambitni. Ale już widzę wśród nich kilku którzy za parę lat w rekonstrukcyjnych mundurach będą odtwarzać walki z 1939 roku z Freikorpsem Na własnym terenie w oryginalnej scenerii. Na razie zrobiliśmy tam pierwszą imprezę militarną która ma uświadomić niedowiarkom, jaki potencjał drzemie w tym terenie. Udało się. Po nocy spędzonej na powietrzu wokół ogniska i wysłuchaniu kilku opowieści wojennych związanych z tym terenem udało się stworzyć klimat do tworzenia fajnego zespołu…

Skończył nam się przebogaty ubiegły rok. Życzymy sobie aby bieżący nie było gorszy. Więcej nie potrzebujemy. Mamy grono przyjaciół z którymi chcemy się spotykać na grillach, imprezach, wyjeżdżać wspólnie na zloty. Mamy duży potencjał w zespole. W tym roku mamy wyznaczonych parę celów o których z oczywistych powodów nie wspominamy. Jednak o jednym z nich będziemy pisać coraz częściej. Jest to PRZEPROWADZKA na nowe miejsce dyslokacji.

W imieniu własnym, w imieniu Rady Starszych, w imieniu całej Grupy Śląsk życzę wszystkim naszym partnerom, opiekunom, sponsorom samych pomyślności w nadchodzącym 2016 roku…. A kolegom? przyjaciołom? sympatykom? Zdrowia, pieniążków, pomyślności a przede wszystkim pomysłu i pasji do realizacji swoich marzeń. Niech nasze pozytywne doświadczenia staną się Waszym udziałem. Naprawdę warto wyjść po za przeciętność i pójść wyżej. Wtedy drobne niedogodności które mogły być Waszym udziałem staną się nieważne i obojętne. Życzymy Wszystkim zaprzyjaźnionym i tym nieznanym militarystom Dosiego 2016 ROKU



Wesołych Świąt!

Wigilia 2015… 
dzisiejszy dzień jest jak co roku dniem niezwykłym dla każdego. Odchodzą gdzieś dalej wszelkie troski i zmartwienia, jesteśmy zaaferowani nadchodzącą wieczerzą, najbliższymi z którymi przyjdzie spędzić nam Święta i tymi z którymi niedane będzie zasiąść do wigilijnego stołu… Czas radości, uspokojenia, wzajemnej życzliwości. Z tej okazji Muzeum Techniki Wojskowej z Zabrza, zwane potocznie Grupą Śląsk wszystkim, którzy przez ten rok byli z nami: naszym sympatykom, przyjaciołom, kolegom i koleżankom, sponsorom, darczyńcom, a przede wszystkim całemu gronu militarnej braci pragnie złożyć Najserdeczniejsze Życzenia Świąteczne. Życzymy powodzenia w życiu osobistym, zawodowym, uśmiechu na co dzień i oby każdego dnia spotykały Was przyjemności, miłe gesty, dowody sympatii i uznania.

 



Nowy eksponat: ZIS-151

zis-151-a
No i stało się…, po kilku latach wymarzony ZIS-151 stanął u nas na Skansenie. Z tym Zisem po raz pierwszy spotkaliśmy się przed kilkunastu laty podczas naszych wypraw nurkowych. Zajeżdżając pewnego razu naszą poczciwą „Pszczółka” czyli Starem 660 na Stację benzynowa w mieście „X” natknelismy się na człowieka który z prawdziwym zachwytem i lekkim niedowierzaniem patrzył jak tankowalismy gaz do zbiornika :) (tak, tak, nasz poczciw Star byl „zagazowany”) Nieznany facet zaczął zadawać tysiące pytań, na które my płetwonurkowie odpowiadalismy z prawdziwą przyjemnością. Chwilowy postój przerodzil się w kilkugodzinną przerwę na obiad, na który zostalismy zaproszeni do knajpki w obrębie stacji benzynowej. Obiad dla 15 osobowej Grupy Pletwonurków zafundował nasz rozmówca, właściciekl i stacji i knajki :) Ma na imie Krzysztof. Człowiek ktory jest również legendą i pasjonatem, trener łucznictwa, człowiek który przejechal rajd Paryż -Dakar swoim Starem 266. Pokazał nam również parę swoich wojskowych zabawek, między innymi swojego ZISa 151 na którego nigdy nie mial czasu przy swoich rozlicznych zajęciach….. Miał sporo kupców na niego, ale nie sprzedał swojej perełki…. Wyjeżdżalismy od niego kilkanaście lat temu (po zatankowaniu Stara 660 do pełna za darmo !!) z obietnicą że kiedys może ten ZIS trafi w nasze ręce……. Minąłe kilka dobrych lat. Zmieniliśmy pasję nurkowe na pasje militarne, te z kolei na Muzeum Techniki Wojskowej….. Około roku temu odezwał się do nas telefon, to był Krzysztof. Powiedział tylko cyt: jak go chcecie to zabierajcie, ja nie mam czasu na niego, a ja już wiem że go nie zmarnujecie…. Prawie rok czasu trwało zabranie go, mieliśmy bardzo dużo innych zajęć. Dzisiaj nareszcie jest w nowym domu. Dziękujemy Ci Krzysztof i obiecujemy że nie zmarnujemy !!! :)

[fbalbum url=https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1026380430708214.1073742048.156212164391716]



Śląskie Manewry „5+”

 

 

10999669_982259495152003_1439668516339802036_o

 

zdjęcie Izabeli Dobrowolskiej

Ślaskie Manewry 2015  po za nami. Minęło kilka dni, deszcz zmył kurz z maszyn, i po ochłonięciu warto pokusić się o parę zdań podsumowania z punktu widzenia naszego zespołu który był dość licznie reprezentowany na tej imprezie. Pojawiliśmy się na niej siłą 13 pojazdów w tym sześciu gąsienic. Oczywiście dla nas najważniejszy był nasz okręt flagowy czołg średni T-72. Z jednej strony to bardzo dużo, z drugiej jednak mieliśmy ułatwione zadanie. Wszak odległość nie przekraczała 12 kilometrów od naszej bazy do terenu zlotowiska. Wykorzystaliśmy to przykrywając plac naszymi gąsienicami. W tym roku Ślaskim Manewrom zagrażał pewien regres, jako że zmienił sie organizator. Tym razem rolę gospodarza przejęło stosunkowo młode stowarzyszenie na rynku militarnym „Kompania Bytom” młode organizacyjnie, ale wspierane przez starych weteranów zlotowych. Niekwestionowanym szefem i autorytetem był oczywiście dobrze wszystkim znany Norbi. Sekundowali mu dzielnie Darek, Tomek, Roman wspierani przez małżonki i innych członków Kompani. Zastanawialiśmy się jak wyjdzie organizacja tego zlotu, czy nowi organizatorzy zyskają uznanie starych wyjadaczy zlotowych. Na miejscu rzeczywiście okazało się ze liczba pojazdów relatywnie do zeszłego roku zmniejszyła się. Widać to zresztą było po paradzie do Bytomia i na samym rynku. Mniej było pojazdów mniejszych które stanowią o liczebności Zlotu. Tak jakby nie wszyscy byli przekonani że zmiana organizatora imprezy przyniesie korzyści. Nie było to jednak aż tak bardzo zauważalne na samym terenie zlotowiska, gdyż wszystkie drobniejsze pojazdy zawsze są „poukrywane” na terenie obozu i z rzadka wyjeżdżały na Arenę. Natomiast na Arenie w parku maszyn tym razem pojawiło się znacznie więcej cięższych pojazdów niż w latach ubiegłych. 9 pojazdów gąsienicowych, bardzo różnorodnych można zaliczyć do swego rodzaju rekordu imprez militarnych na południu kraju. Oprócz tego ciężkie pojazdy kołowe. Ciężarówki i pojazdy pancerne. Dla odwiedzającej gawiedzi ten rok był znacznie bardziej interesujący. Było to słychać w wypowiedziach i komentarzach osób podziwiających ciężki sprzęt a w szczególności czołgi. Również  bardzo rozwinął się pasaż handlowy, relatywnie do zeszłego roku dopisali handlowcy. Sporo stoisk z interesującymi militarystów artykułami przyciągało również rzeszę cywili. Oszołomili ilością odwiedzający, których według naszej oceny było znacznie więcej niż w latach ubiegłych. Znać ze marka tej imprezy zaczyna pracować na siebie. Teren zlotowiska był starannie ogrodzony i przez pierwsze dni imprezy bardzo pilnowany. Skrupulatnie sprawdzane identyfikatory przy każdym wejściu trochę irytowały, nie mniej jednak znacznie mniej obcych twarzy pojawiało się w obozowisku. Pewnie ze jak ktoś nie chciał pokazać identyfikatora i wchodził na bezczelnego to warta wpuszczała, nie chcąc tworzyć nieporozumień, ale byli to tylko uczestnicy imprezy. Tych się pamiętało z twarzy. Generalnie rozluźnienie nastąpiło ostatniego dnia, ale wszyscy już doskonale się znaliśmy i ewentualni szwendający się obcy byli szybko rugowani. Teren imprezy był starannie przygotowany dla uczestników i gości. Oprócz pasażu handlowego, przygotowana gastronomia, gdzie podczas upału można było schłodzić spragnione gardła piwem i innymi napojami chłodzącymi. Nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych, lody, malowanie twarzy, no i oczywiście istota zlotu – pojazdy wojskowe. Coś na co zawsze zwracamy szczególną uwagę to sanitariaty z którymi nie ma problemu odkąd ludzkość wynalazła toy-toye, ale przede wszystkim umywalnie. Tutaj organizator zastosował zupełnie inne rozwiązania które powodowały że z kranu płynęła woda wartką strugą. 1000 litrowe pojemniki były na bieżąco uzupełnione w wodę, tak że o każdej porze można było obmyć zakurzona twarz. No i wspaniałe podczas upału zraszacze tworzące kurtynę mgiełki wodnej. Nawet mój sznaucer pędził się tam schładzać. O Arenie na której odbywały się szaleństwa pojazdów uczestników zlotu nie ma potrzeby wspominać bo stanowi ona niezaprzeczalny atut tego miejsca. Kilku wartowników wystarczyło, aby bez specjalnego ogradzania i zabezpieczania taśmami miejsce stało się bezpieczne dla uczestników i gości. Zresztą dało się zauważyć pracę kompani ochrony. 1 Śląsko Dąbrowski Korpus Airsoftowy (tak chyba nazywała sie grupa która zabezpieczała cały przebieg zlotu i pilnowała naszego sprzętu). W każdym razie znać było dobrze zrobioną robotę. Porównując do lat ubiegłych nie mieliśmy obaw o nasz sprzęt, którego pilnowała wystarczająca ilość osób. Z czystym sumieniem możemy stwierdzić ze to była rzetelna robota. Nie wiem jak inni ale Grupa Śląsk mówi: DZIĘKUJEMY.

Podsumowując tegoroczną edycję Śląskich Manewrów trzeba wziąć pod uwagę fakt że organizował to zupełnie kto inny. Nie wszyscy zaufali nowym organizatorom uważając że nie podołają przedsięwzięciu. Mimo że nie było jakiś rewolucyjnych zmian, wszystko toczyło się starym trybem, to jednak widać było powiew świeżości. Więcej straganów, więcej odwiedzających, więcej chęci. Impreza obroniła się sama i w przyszłym roku organizatorzy będą bardziej ufni w swoje możliwości przekładając to na znacznie wyższą jakość imprezy która i tak ma już wysokie noty. Oczywiście w przyszłym roku wybierzemy się też przynajmniej tak dużymi siłami jak w tym roku licząc że będziemy mogli sie pochwalić znowu jakimś nowym atrakcyjnym sprzętem.

Gratulujemy imprezy i trzymamy kciuki za powodzenie w przyszłym roku!

Komendant Małej Armii Grupa Ślask

Wacław Widuchowski

 

 

11020641_984277994918458_6876477645392623899_o                                   11053286_1000424406637150_3250835976806355358_o

załadunek t-34                                                                                                           oblężenie „Kaczki”

11141784_1000420429970881_2731716955952718039_o                                   11212581_1000424259970498_1118579864663597014_o

wyjeżdżamy na Śląskie Manewry 2015                                                              Tłumy na czołgowisku

11313058_1000421459970778_7680929596643699282_o                                   11334284_1000424439970480_5773157539499104270_o

BLG-61 próba techniczna                                                                                      Jest co podziwiać T-72 i MTLB-U w ruchu

11357299_1000421699970754_5528618420280604046_o                                  11393320_1000420583304199_3699645378030482797_o

” Myśl co robisz!…” Mały Stasiu                                                                          Dziewiczy rejs „kaczki”

11402228_1000420419970882_657091097614161670_o                                 11412113_1000420856637505_8220635391326626814_o

BRDM-2 pod dowództwem Dawida                                                                  Nasz obóz na Ślaskich Manewrach

11415452_1000425713303686_7400406068157486084_o                                11425760_1000420596637531_1999532978603241103_o

 

Park Maszyn w pełnej krasie. Imponujący widok…..                                 Powrót potworów

11425780_1000421446637446_2430500345236879357_o



Operacja Południe 2015 tuż tuż..

 

01_plakatW dniach 3-5 lipca 2015 będzie można obejrzeć w na bielskich błoniach sporą część naszego sprzętu:

  • T-72
  •  T-34
  • WZT-2
  • BLG-67
  • MTLBU
  • PTG K-61
  • BTR-152
  • BRDM-2
  • BRDM-1
  • KRAZ 255B
  • Mahindra
  • Dodge WC-52
  • Star 266 z zabudową typu rekin
  • Honker
  • ZPU-2

Sprzęt będzie zwożony sukcesywnie w ciągu tygodnia poprzedzającego zlot, Bosman wraz z kilkoma osobami będzie tam obecny już od poniedziałku.

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej wystawy a szczegółowy program zlotu umieszczam poniżej.

program_jpg



Wyjazdy w weekend 13-14 czerwca

Ostatni weekend obfitował w kilka imprez (dokładnie cztery) na których byliśmy obecni, trzeba było się dwoić i troić. W sobotę rano byliśmy w Ochojcu i braliśmy udział w rekonstrukcji z naszym T-34. Dodatkowo użyczyliśmy amraty ZIS-3. Więcej zdjęć na naszym fanpage

ochojec

 

 

Poza tym odwiedziliśmy Dom Pomocy Społecznej w Miechowicach na pikniku rodzinnym pt. „Powitanie Lata”:

 

W niedzielę w Rybniku prezentowaliśmy naszego BTR-152:

btr152

woda motoe

 

Przez cały weekend w Chorzoie przy parku etnograficznym stacjonował BRDM-2, w sobotę wieczorem dołączył do niego T-34, niestety nie zostało zrobione żadne zdjęcie.

 

 

 

 



Piknik historyczny w Wodzisławiu Śląskim

OSTATNIE DNI TRZECIEJ RZESZY  w Wodzisławiu Ślaskim….

11155034_984275981585326_7817174555906956668_o

 

Piotrek, Bosman, Kaśka i Komendant

Pierwszy raz mieliśmy okazję wziąć udział w inscenizacji, bo i pierwszy raz zdecydowaliśmy że obok naszych militarnych pojazdów tym razem wcielimy się w mundury dostosowane do epoki. Może jeszcze trochę w myśl zasady że głupi się nie pozna na niedociągnięciach z naszej strony, a mądry nic nie powie. Spróbować warto. Po dokładnym przestudiowaniu zagadnienia postaraliśmy się o odwzorowanie mundurów z lat 43/54, gdzie istniała dość duża dowolność w tym zakresie w  Wojsku Polskim ze względu na brak ujednoliconego umundurowania. W Wojsku Polskim w latach tuż powojennych krzyżowała się cała masa umundurowania po brytyjskiego, radzieckiego, zdarzały się mundury oficerskie przerabiane z mundurów amerykańskich. Polskie mundury przedwojenne były najczęściej spotykane. Barwnie i kolorowo to nasze wojsko wyglądało, ale zawsze na mundurze był dumnie noszony orzeł. Z koroną i bez, piastowski i ten na tarczy amazonek. Był obowiązkowy na beretach, czapkach, rogatywkach i na guzikach mundurowych. Postaraliśmy sie o odwzorowanie odznaczeń wojsk pancernych, bo takie pojazdy brały udział z naszej strony.  Bawiliśmy się naprawdę dobrze, przyjęci też zostaliśmy bardzo sympatycznie. Nasze mundury się podobały i to najważniejsze z tej zabawy. Najpierw zapraszam do krótkiego filmiku zmontowanego domowym sposobem przez Flamastra, a potem do obejrzenia kilku zdjęć z zabawy.

Przygotowania do wyjazdu. Załadunek sprzętu.

11182693_984277488251842_6161264165554189557_o 11020641_984277994918458_6876477645392623899_o 11127474_984277294918528_3373262815595728665_o

 

Przygotowania do wyjazdu. Załadunek sprzętu.

11164550_985067564839501_6072779123018667206_o  10259236_985067684839489_2549727082315351605_o

 

Piotrek                                                                                        Komendant

11194520_985068478172743_2119230545265843617_o   11182796_985067851506139_5378915829411004452_o

Kaśka                                                                                           Bosman

11194428_985072008172390_7222215900601645249_o   11056054_985068288172762_3656642328130499330_o

 

Michał                                                                                         Damian

Wyjazd był kolorowy i radosny, ale te zdjęcia jednak ogląda się lepiej w tonacji czarnobiałej

11053639_984928978186693_3098067733843920078_o 11136135_984929044853353_3040245001576234579_o 11121642_984928938186697_4089689979759662649_o 11169615_984928884853369_8715198789455529918_o11103174_984929451519979_7685435971877956106_o 11149596_984929308186660_5672859016882916574_o11187147_984928144853443_724021229737381670_o 11203555_984927678186823_7270482649301509890_o 11109155_984928058186785_7457966545079994761_o11054413_984927981520126_7561626525412594986_o

 

 

 

 

 

 

 



Wiosna w naszym Muzeum…

 

11182953_872392862825333_624456923_o

Właściwie wiosna trwa u nas cały rok. Bo bez względu na porę roku prace przy sprzęcie trwają. Ale ta wiosna jest szczególna. Bo rok zaczął się od pozyskiwania nowych eksponatów których ukoronowaniem jest „siedemdwójka”. Parę zdjęć z wiosennych porządków i prac renowacyjnych na placu.

11201292_872391836158769_674006038_o 11167554_872392802825339_196178747_o 11182829_872392622825357_1786851829_o

Wiosenne porządki to oczywiscie dotychczasowa Królowa i perełka. Czołg T-34/85 pozyskany z zasobów Muzeum Wojska Polskiego z Warszawy. Słoneczna pogoda więc przegląd przedziału transmisji. Niezbędne regulacje bo pierwszy pokaz już 3 maja. Michał dzielnie walczy przy naciągach w czołgu, a doradcy go „wspierają” :)))

11187622_872391956158757_974629679_o 11194731_872392806158672_1746020502_o 11180432_872392882825331_719047535_o

K-61 czyli po prostu „Kaczka”. Oczko w glowie Bosmana, bo przecież to „jego” okręt. Wsparło nas Muzeum Pożarnictwa z Mysłowic. To od nich otrzymaliśmy taki niespodziewany wręcz „prezent”. Na Śląskich Manewrach ma już pierwszy pokaz, a pracy przy nim jeszcze duzo.  Bosman i jego dzielna załoga chwatów musi sie ostro spinać żeby dotrzymać terminów.

11157104_872410952823524_1382732355_o 11188042_872410716156881_1899335875_o 11196494_872410926156860_1910968564_o

BRDM-2 po wymianie silnika, ubierany w nową sukienkę. Na razie to jeszcze „spodnia” część, ale jak pogoda dopisze to w sobotę będzie juz „na bojowo” Oczko w glowie Dawida, który teraz jako spawacz uszlachetnia Kaczkę. (przy okazji: Dawid! luftu brakuje w prawym tylnym kole !!!! )

11196587_872391802825439_966421154_o 11201365_872410246156928_135759602_o 11187914_872410249490261_616611316_o

T-72 dopiero „rozgryzamy” Wiemy już że silnik jest sprawny, transmisja sprawna, i czołg hula. Teraz „dr0biazgi” jak łączność wewnętrzna, uruchomienie stabilizacji wiezy. a przedewszystkim porządki. Eksmisja dotychczasowych lokatorów (osy, mrówki, pająki…) wymiecenie, a właściwie odkurzenie a potem przygotowanie do malowania…. Szlifowanie, piaskowanie, skrobanie, odpukiwanie, zmywanie i  takie tam inne „…wanie”

11187693_872392786158674_27098264_o 11183093_872391756158777_967049935_o 11187953_872392749492011_415268519_o

BRDM-1 to pierwsze dziecko Flamastra (drugim jest Staś, ale to kolejnośc tylko do uzytku wewnętrznego zeby żona sie nie dowiedziała ;))) ) Niestety Staś zajmuje duzo czasu, wiec przy „berdku” rządzi Endriu. Spawa podlogę której też trochę zabraklo. Do Śląskich Manewrów BRDM musi być na wyjściowo. Jak na bal. Zobaczymy, bo plan bardzo ambitny jak widać po zdjęciach.

11031054_872391782825441_1362744101_o 11179887_872392906158662_2065687055_o 11194752_872392886158664_967287820_o

Skoro wiosna to zaczyna sie ruch. Czas na Zloty, spotkania, wyjazdy, czyli ukoronowanie jesienno-zimowo-wiosennych działań. Zaczynają nas odwiedzać Bardzo Ważni Goście. Norbi z Darkiem, Rafał z towarzyszem. Cieszą nas te wizyty, bo oznacza ze fajne imprezy są tuż tuz…..Zaczynamy od Ślaskich Manewrów, potem Operacja Południe.

11196473_872411476156805_74306782_o

 

Widzicie te piegi na nosie Blondi?! to znaczy ze wiosna zagoscila na dobre :)

 



Uruchomienie czołgu T-72

czolgW końcu udało nam się uruchomić nasz czołg. Było by to niemożliwe bez pomocy sympatyków Grupy Śląsk. Zapraszam do obejrzenia materiału nakręconego przez jednego z nich – Krzysia Kadisa.

Ponad dwa tygodnie czekalismy z uruchomieniem naszego czołgu T-72. Co było powodem? Ano całkiem prozaiczna sprawa. Brak wiedzy i umiejętności. Wprawdzie mechanika nam nie obca, ale tak nas wystraszono „wyższą szkolą jazdy”, tyle nam opowiadali „domorośli fachowcy” o specyfice T-72 że postanowliliśmy „odpuścić” i poczekać na specjalistów. Przydało się posłuchać rady, zdecydowanie, Nie musieliśmy wyważać otwartych drzwi, ale żeby to była jakaś filozofia to nie wydaje mi się. Było kilka niespodzianek które nas niemile zaskoczyły. Jedna z nich to woda w układzie paliwowym… Skończylo się na wymianie filtrów, i niezlej mordędze z pozbyciem się jej….
Generalnie jednak wszystko skończyło sie super…., już wiemy że jeżdzi, już wiemy również że skręca, teraz mnóstwo innej pracy: poznawanie od podszewki, czyszczenie, odświeżenie, wymiana wszystkich płynów Jest sponsor który w przyszłym tygodniu obieał dostarczyć WŁAŚCIWE oleje w przyszłym tygodniu. Teraz, po kilku filmach mała galeria zdjęciowa z wczorajszego fantastycznego dnia.

Przy okazji dla wszystkich potrzebujących umieszczam schemat podłączenia akumulatorów dla T-72. Dziękujemy Dzimi Martin!

schemat-akumulatorow_T72

 

 

I jeszcze jeden film:

 



„OPERACJA 1978” zakończona pełnym sukcesem !

11071282_860090004055619_455038041_o

 

Operacja „1978”

Kryptonim tytułowej operacji „1978” nawiązuje do daty wprowadzenia na stan polskiej armii czołgów T-72 konstrukcji radzieckiej. Pierwsze czołgi były sprowadzone z fabryk zbrojeniowych Związku Radzieckiego natomiast w 1981 w ramach umów licencyjnych rozpoczęto produkcję tych czołgów w Zakładach Mechanicznych „Bumar – Łabędy”. Wersja podstawowa była oznaczona literą „M”  Ze względu na fakt iż już wtedy rozwiązania technicznie nie były najnowocześniejsze gdyż pochodziły z końca lat  60-tych, równolegle do wdrożenia produkcji seryjnej w Ośrodku Badawczo Rozwojowym Urządzeń Technicznych „OBRUM” w Gliwicach podjęto prace nad modernizacją niektórych zespołów. Po dostosowaniu dokumentacji licencyjnej do polskich komponentów technicznych i własnych opracowań technologicznych nasz „spolszczony” czołg zyskał handlową nazwę „JAGUAR”. Ze względu na wielowarstwowy pancerz czołowy i wzmocniony pancerz wieży w kodzie NATO określany był jako „Super Dolly Parton” (amerykańska piosenkarka znana z obfitych kształtów)

To właśnie ten czołg wyprodukowany w 1982 roku w gliwickim Bumarze o numerze  rejestracyjnym UBC 8801 stał się bohaterem naszej operacji. Rozwój Muzeum polega na pozyskiwaniu coraz to ciekawszych eksponatów. Czasami trafia się na „duble” czasami na eksponat który budziło mniejsze zainteresowanie i można zamienić go na coś ciekawszego.  Najważniejszy jest jednak ten „motor” w duszy który powoduje chęć poszukiwań i zdobywania. Gdy 1 kwietnia zeszłego roku pojawił się u mnie zgrzytający zębami Bosman poczułem ze będzie nas czekać spora dawka pracy w najbliższym czasie. Rzeczywiście. „… Masz załatwić CZOŁG!!!, i to najlepiej siedemdwójkę ” usłyszałem  tonem nie znoszącym sprzeciwu. Najpierw zbaraniałem a potem ryknąłem śmiechem. Nie mniej jednak zgrzyt zębów stał się wyraźniejszy i głośniejszy (podobno nawet jakiś  filantrop usłyszał go gdzieś za Katowicami) więc uznałem ze to nie przelewki i trzeba się ostro brać za robotę. Oczywiście nie było mowy o kupnie bo ani funduszy, ani oferty.  Zaryzykowaliśmy występując o taki czołg do armii. Gdybym wiedział ile zajmie mi to czasu i ile odbędę rozmów (w tym jedna bardzo nieprzyjemna), ile trzeba będzie przełamać oporów, z jakimi bezsensownymi i jednocześnie rygorystycznym przepisami się spotkam to chyba bym nie podejmował tematu.  W porównaniu do tego ściągniecie BRDM-1 do nas to było jak zamówienie pizzy na telefon. Po wykonaniu pierwszego telefonu do Bardzo Ważnej Osobistości blisko związanej z najwyższymi kręgami armijnymi, usłyszałem dobroduszny głos tłumaczący mi jak dziecku co to jest czołg i dlaczego NIE MOGĘ go mieć. Później już było tylko gorzej. Wreszcie jednak znalazł się ktoś kto postanowił przełamać tę barierę. Okazało się że oprócz nas wystąpiły jeszcze dwa inne Muzea w Polsce o pozyskanie czołgów. Postanowiliśmy zjednoczyć swoje siły i wykorzystując wzajemne możliwości udało nam się uzyskać upragnione dokumenty świadczące że staliśmy się właścicielami wymarzonego sprzętu. Pewnego dnia zadzwonił telefon i głos miłej pani poinformował mnie ze „… dostaliście Państwo ten czołg…” i że należy oczekiwać na papiery. Okazało się jednak że zgoda MON to zaledwie uchylone drzwi do dziesięciopiętrowego budynku gdzie spieprzyły się wszystkie windy. Drapiąc się po stromych schodach na sam szczyt spotykaliśmy na swojej drodze ludzi życzliwych i traktujących nas jak idiotów. Urzędy które by nieba przychyliły, ale bezradnie rozkładały ręce, i BARDZO WAŻNE URZĘDY które nawet nie odpowiedziały na pisemne zapytanie. Bywało już tak ze ogarniało nas zwątpienie w powodzenie tej operacji. Jednym słowem „bumagę” na czołg T-72 miały cztery muzea w Polsce (jedno z nich to nasze) już od wiosny 2014 roku, ale czołgów wydać nam nie wolno było. Nasze Muzeum termin odbioru czołgu miało wyznaczony do dnia 20 września 2014 roku. Wydawałoby się ze już nic prostszego. Pieczątki, dokumenty, transport i jedziemy po swoje. Niestety… Trzeba czołg rozbroić albo „zabetonować” (SIC!). Część kolekcjonerów w Polsce spotkała się z opowieściami z przed paru laty jak to chciano zabetonować pewnego GOŹDZIKA. Okazało się to autentyczną historią, i co gorsza znaleźliśmy się w tej samej sytuacji. Nie będę pisał jak udało nam się to „przeskoczyć” (takie uniwersalne słówko) bo sama relacja nadawała by się do scenariusza tragikomedii, ale tu oficjalnie informuję Bosmana że chociażby nie wiem jak głośno zgrzytał zębami to BWPa załatwiać nie będę !!!!!

Czołg odebraliśmy 1 kwietnia. Termin wybrany nieprzypadkowo przez Bosmana. Zażyczył sobie czołgu właśnie na prima aprilis, bo jak powiedział będzie sobie siedział i zgrzytał zębami z radości tak, ze cała Polska go usłyszy. Teraz trzeba go doprowadzić do stanu używalności. Stan techniczny nie najgorszy. Przebieg 182 kilometry (bandaże świadczą ze nie obrócił się licznik). Czołg pochodzi z jednostek liniowych, a wiec nie był eksploatowany. Obłażąca farba i wypłowiały kolor to efekt paroletniego postoju pod chmurką bez konserwacji. Przywozimy go na skansen, ściągamy fachowca – czołgistę i zaczniemy pod jego czujnym okiem przeglądać podzespoły.

Przeczytałem parę miesięcy temu dyskusję wśród niektórych zbieraczy militariów o ostrym reżimie jaki nakłada Departament Obronności i Wychowania MON na muzea pozyskujące część eksponatów z zasobów armii. I chociaż dyskusja merytorycznie była bezsensowna, to z tym jednym muszę się zgodzić. Teraz trzeba naprawdę mocnych argumentów aby przekonać MON żeby wydało jakikolwiek sprzęt, a już temat czołgów to bajka z tysiąca i jednej nocy. Nie wystarczy napisać ze jest się Muzeum i chce się czołg T-72 i to najlepiej nowy, ewentualnie mało śmigany. MON trzeba przekonać do siebie i do swojej działalności. Pomimo ze cieszymy się dobrą marką i uznaniem w armii, to pozyskanie czołgu zaczęło się od dokładnego rozliczenia stanu posiadanego sprzętu, oceny realizacji zadań wykazanych w składanych wnioskach, następnie ocena podmiotów wojskowych z zakresu współdziałania w realizacji projektów. Na sam koniec opinia WKU i Sztabu Wojewódzkiego. Trochę tego było, a gdy już z ulgą otrzymaliśmy wszystkie stosowne pisma i pozwolenia i przydział na ten wymarzony czołg, zaczęły się schody administracyjne. Gdy skończyły się perypetie z MONem, zaczęły się prawne schody z MSWiA.  Nie będę pisał o dziesiątkach telefonów, kilkunastu spotkaniach gdzie każde kończyło się solennym zapewnieniem że to już wszystko tylko…. Czołg T-72M JAGUAR dzisiaj jest już naszą własnością i stoi dumnie na Skansenie w oczekiwaniu na pełną mobilizację. Rzecz jasna wszystkie inne pojazdy zostały zdetronizowane i to on został naszym okrętem flagowym. Teraz zaczynamy marzyć o czołgu T-55 jako środkowy miedzy T-34, a T-72. Wtedy będziemy mieli kolekcjonerską „koronę z trzema perłami”. Na razie pełna korona pozostaje w sferze marzeń, ale przy wszystkich czytających ten artykuł przypominam Ci Bosmanie o danym słowie: „… jak ściągniesz T-72 na plac, to ja w ciągu roku ściągnę T-55”. Słowo się rzekło – kobyłka u płota.

 11039593_860089980722288_1990106031_n

Wyjeżdżamy w czwórkę. Skład wszystkim znany Damian, Bosman, Komendant i Flamaster. Ekipa która juz niejedno „zmontowała” i jeszcze dużo do „zmontowania” ma przed sobą. Zimno długa droga przed nami za upragnionym celem.  Ale cel jest warty wielu wyrzeczeń.

 11065164_860089987388954_296278351_o Żegnają nas nasze dziewczyny i Dawid. Też jeszcze nie znają powodu naszej podrózy.

 11089055_860090590722227_1979454383_o 11096893_860090327388920_900560534_o 11131956_860090574055562_1353505344_o

To cel naszej podrózy. Jednostka 4580 w Czarnym. Za zrobienie zdjęcia bramy głównej ochroniarz zbeształ fotografa. Szkoda ze tak zimno było ale okolica piękna. Ciśnienie mamy ogromne, wszak równo rok temu rozpoczęlismy OPERACJĘ 1978, i po przekroczeniu tej bramy wejdziemy w końcową fazę jej realizacji.

11067853_860089984055621_1410415999_o 11067853_860089984055621_1410415999_o 11130893_860090010722285_337900948_o

Wreszcie po raz pierwszy stanęlismy przed naszym CELEM czołg T-72 Przedmiot marzeń i porządania nie tylko nasz, a chyba bardzo wielu militarystów. Trwają przygotowania do załadunku na lawetę.

11106515_860090310722255_427766175_o 11086181_860090227388930_1308307654_o (1) 11086181_860090227388930_1308307654_o

Ta piękna i rasowa maszyna wspina się powoli na lawetę. Długość lufy poraża. Jesteśmy zakochani. Piękna dziewczyna spotkała nas tej wiosny :)))

11130984_860090580722228_329769938_o 11087605_860090584055561_1667220007_o 11131060_860090337388919_101554544_o

Nasza zabawka już za bramą. To było nasze marzenie ostatnich kilku miesięcy. Teraz już nam nikt w niczym nie przeszkodzi dowieźć ją do Zabrza.

11101343_860090300722256_869158735_o

Ja też uciekam już do domu, nowa zabawka czeka!




Współpraca  wspolpraca_01 wspolpraca_03 wspolpraca_04 muzeum_pozarnictwa muzeumorlabialegowspolpraca_05 wspolpraca_06 wspolpraca_07 wspolpraca_08 wspolpraca_09 wspolpraca_10 wspolpraca_11 wspolpraca_12 agebor Auto-Serwis G7 Alternatory Rozruszniki Ruda Śląska regeneracja naprawa stat4u

piotrwiduchowski.pl - grafika 3d, modele 3d

facebook - Mała Armia Grupa Śląsk